Wracam! Co nowego w świecie?

Dzisiaj dla was post z samymi aktualizacjami. Dawno mnie tu nie było, wiem. Ale to dlatego, że zaczęłam mocno się zastanawiać, w jakim kierunku iść i czy nazwa „Różowe Okulary” jest adekwatna do tego, o czym chcę pisać.

Nie zrozumcie mnie źle. Uwielbiam życie, jest piękne. Cieszę się nim każdego dnia, każdą małą rzeczą i tym, że mam fajne życie. Ale też czasem chcę pisać o czymś, co niekoniecznie jest różowe. Czy by to tutaj pasowało? Nie wiem. Poza tym chcę się skupić na konkretnym temacie i zawężać tematykę do tego, co jest naprawdę dla mnie istotne, ale i do fajnego czytania.

Poniżej co nowego w świecie.

Upał

Upał nie odpuszcza. To chyba takie pierwsze lato w Londynie, od kiedy tu jestem. A już blisko 10 lat. Gorąco jest prawie non stop od połowy czerwca. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałam na sobie sweter czy skarpety. Nawet jak czasem rano jest 14 stopni, wciąż chodzę w krótkim rękawku, bo mi ciepło i później pogoda się rozkręca. Nawet do ponad 30 stopni. Bardzo długo jak na ten klimat nie było deszczu. Widać to na pierwszy rzut oka- Tamiza stoi nisko, trawa wypalona w całym mieście, liście jakieś żółte miejscami. W końcu deszcz spadł w zeszły tydzień ( niektórzy ludzie wybiegali na ulice i tańczyli krzycząc ” Yes, yes, yes!”, he he. Nie dziwię się, bo czułam to samo jak i zapewne 3/4 ludzi w Londynie) i w zeszły weekend nastąpiło cudowne ochłodzenie z deszczem. Ale nie na długo. I znów w domu na maksa ciepło. Jeśli takie lato będzie co roku, warto zainwestować w klimatyzację.

IMG_0564
W końcu było trochę deszczu… 

Wielcy odchodzą

Odeszła Kora Jackowska. Ilu to już oryginalnych, ciekawych ludzi od nas odeszło w ostatnich latach. Wiem, życie. Mam nadzieję, że jeszcze będzie trochę takich ludzi za mojego życia. Nie oglądam telewizji i nie czytam plotkarskich magazynów, ale czasem o czymś tam słyszę. I włos mi się jeży na głowie, jakich mamy „artystów” na świecie. Oczywiście z wieloma wyjątkami, na szczęście.

Walka z wagą

Moje dodatkowe kilogramy wracają jak bumerang. Ciągła walka. Oczywiście to moja wina, wiadomo. Ale biorę się za siebie znów, obiecuję. I tak całe życie trzeba się pilnować. Za miesiąc wakacje na Karaibach ( o matko, taki długi lot od lat!). Trzeba być szczupłą i ponętną. A przynajmniej nie straszyć dużym brzuchem na plaży, he he he.

Żółwi świat

Żółw rośnie zdrowo. Jakie to fajne i ciekawe zwierzą, naprawdę. Ma swoje przyzwyczajenia, wiemy co lubi jeść, dużo potrafi się ruszać, szybko. Także potrafi się wysoko wspinać. Niezwykle silne te nogi. I ta skorupa taka fascynująca. Cieszę się, że go mamy, bo widzę, jak mężowi to służy. I ja lubię brać go na zewnątrz i grzebać w swoich kwiatkach. Niedługo w końcu wybieramy się do weterynarza, bo mam kilka pytań. Póki co, zwierzak wygląda zdrowo i jest bardzo aktywny. No, czasem się zakopie gdzieś tam pod ziemią. One też to uwielbiają. Jeśli macie jakieś pytania, odnośnie hodowli żółwia ( mamy Hermann’sa), służę pomocą.

IMG_0115
Idę do wody dla ochłody! 

 

Zakupy

Nie jestem jakąś zakupoholiczką, ale przyznam się, że ostatnio nabyłam kilka przyjemnych rzeczy. Tusz Chanel jest o.k., ale nie robi cudów za tę cenę, nowa DKNY ładnie pachnie i długo się utrzymuje. Wszędzie te wyprzedaże! I w cudownych sklepach- dzisiaj po raz pierwszy weszłam na stronę Calzedonii w poszukiwaniu stroju dwuczęściowego i byłam zachwycona co niektórymi. Dodaję do listy sklepów. Póki co, czekam na przesyłkę. Polecam stroje Roxy- nie są tanie, ale fajne i kolorowe. Mają duży wybór. Firma jest australijska. Poznałam ją chyba w angielskim Tk Maxxie. Lubię stronę Conran shop( nazwisko pożądane w Londynie, więc ceny też ;-)) za ciekawe, piękne rzeczy. I Oliver Bonas niezmiennie od 2 lat za oryginalną biżuterię i dużo kolorów.

Książki i inspiracje 

Mało czytam, przyznaję. Mam trochę powieści, ale nie mogę trafić na taką, która mnie do końca zainteresuje. Muszę dlatego zdobyć nową powieść Zafona. Uwielbiam go czytać na wakacyjnym leżaku. Stwierdziłam też, że muszę znów się skupić na książkach, które pomogą w samorozwoju i pomyśle na karierę. Tak, dalej szukam swego miejsca w świecie biznesu. I chcę więcej i ciekawiej! Czytam inspirujące wpisy na blogach, instragramie i w moich ulubionych magazynach. Jest tylu ludzi, co ciągle robi naprawdę fajne rzeczy. To naprawdę podbudowuje. Lubię też patrzeć na zdjęcia niektórych ludzi na instagramie- są naprawdę inspirujące. Nie dość, że piękne to jeszcze z przekazem. Każdy może znaleźć tam coś, co mu będzie pasowało.

Pokaz w Londynie

Wybrałam się na pokaz pojazdów lotniczych z okazji 100-lecia RAF. Staliśmy w samym centrum miasta, oglądając przelatujące nad nami maszyny. Bardzo ładny pokaz, byłam zadowolona. Oczywiście królowa z rodziną obserwowała całe zdarzenie ze swojego pałacowego balkonu, ale było tak tłoczno i ciasno, że my zostałyśmy w dobrym miejscu na środku Charing Cross.

IMG_0270
A na koniec pokazu kolory…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s