100 miejsc w Londynie, które widziałam, cz. 1

London Bridge i okolice

Wiele razy tam byłam. Po prostu uwielbiałam spacery brzegiem Tamizy, piwo  w pubie nad rzeką. Byłam też dwa razy w greckiej restauracji, która posiada piękny widok na City i katedrę św. Pawła. Oczywiście znajduje się tam Tate Modern, do którego trzeba zajrzeć. Większość wystaw jest za darmo.

tower br 2012
Tower Bridge podczas letnich igrzysk 2012./ zdj. źródło własne 

Borough Market

Znajduje się niedaleko London Bridge. Można tutaj zakupić świeże produkty rodzimych farmerów, kwiaty, zjeść coś i napić się kawy.

Tower Bridge

Jeden z wielu symboli Londynu. Posiada ruchomy most, który otwiera się kilka razy dziennie. Miejsce podziwiane przeze mnie wiele razy. Można przespacerować się nad rzeką, posiedzieć w knajpkach, na ławkach i odbić w stronę London Bridge, który jest niedaleko.

Canary Wharf

Wysokie, szklane drapacze chmur, rzeka, mosty, restauracje ( często czynne tylko w tygodniu), vany z jedzeniem, czasem cumują tutaj ciekawe statki. Odbywa się też festiwal muzyki, a zimą można pojeździć na łyżwach na specjalnie zrobionym lodowisku. Byłam pod koniec listopada w restauracji Plateau, która znajduje się na 4 piętrze szklanego wieżowca- widoki cieszące oko. Także lubię to miejsce w Londynie. Latem jest fajne na spacery nad rzeką i lody. Odbyła się też tutaj w zeszłym roku Konferencja Kobiet w hotelu Hilton.

canary
Na Canary przypłynął również polski F. Chopin w 2010 r. / zdj. źródło własne

Brick Lane

Podobnie jak Camden, bardziej egzotyczna i wyróżniająca się część Londynu. Jest to miejsce zamieszkiwane głównie przez mieszkańców pochodzenia bengalskiego. Brick Lane słynie z marketu, na którym zresztą byłam, gdzie możesz kupić koszulki, plakaty, kasety itp. Słynie z kolorowych graffiti np. Banksy i wielu miejsc, gdzie możesz zjeść curry.

Old Spitafields Market

Znajduje się niedaleko od Brick Lane, obok stacji Liverpool Street. Możesz zakupić tam markowe torebki i perfumy oraz rękodzieło. Fajne miejsce, z klimatem. Restauracje i kafejki wokół. A poza tym wiele pubów.

St. Paul’s Cathedral

Z Liverpool w stronę stacji Bank odbijasz na Katedrę Św. Pawła. Miejsce znane i podziwiane. Nie byłam w środku, ale nie raz podziwiałam ogromną kopułę z zewnątrz. ( o średnicy 50 m). Jest ona widziana z wielu miejsc Londynu. Miejsca takie jak: Liverpool Street, Bank, Spitafields, London Bridge były przeze mnie wielokrotnie odwiedzane.

st pauls
St. Paul’s Cathedral widziany od strony wschodniej z tour bus/ zdj.  źródło własne

City

Czyli finansowa dzielnica Londynu, z którą konkuruje Canary Wharf. Znajduje się obok Liverpool Street. Nie da się przeoczyć wysokich budynków, a wśród nich tego w kształcie naboju- nazywa się on Gherkin, czy 30 St Mary Axe.

Muzeum Charles’a Dickensa

Miejsce może mniej znane tym, którzy pisarzem się nie interesują. Ale dla mnie był to kolejny punkt na mapie Londynu, do którego musiałam się wybrać. Niepozorny domek w bocznej uliczce, zwanej Doughty Street. Wybrałam się tam wiele lat temu. Można w nim obejrzeć pokoje w których spał, pisał, jadł autor.

Znalezione obrazy dla zapytania charles dickens museum
Budynek, w którym mieści się Muzeum Dickensa/ zdj. Art Fund

Greenwich

Dawniej mieszkałam w gminie Greenwich.  Jest to słynne miejsce z południkiem zerowym, przebiegającym dokładnie przez obserwatorium astronomiczne. Greenwich to kolejne miejsce na mapie Londynu, które lubię. Dawniej było to osobne miasto, a w 1997 roku zostało wpisane przez UNESCO na światową listę dziedzictwa kulturalnego. Fajne miejsce, ale w weekendy przypomina trochę Oxford Street pod względem ilości turystów. No nic dziwnego, w końcu to Londyn i znane miejsce. Cała gmina posiada ponad 250 tyś. mieszkańców. A tych gmin w Londynie jest 32. Wyobrazić można więc sobie, jak wielu ludzi tutaj mieszka… Jeśli chodzi o atrakcje, w samym Greenwich ich nie brakuje. Są tu piękne parki ( Park Greenwich), Narodowe Muzeum Morskie, na które składa się kilka budynków, w.w. obserwatorium, słynny uniwersytet, nad Tamizą są jacht i kliper oraz market. Są też liczne puby, a nad rzeką można zjeść lunch w jednej z restauracji. Polecam zwłaszcza wiosną i latem. Warto dodać, że urodził się tutaj Samuel Pepys, którego dzienniki lubię niezmiernie. Polecam.

 

2 odpowiedzi na “100 miejsc w Londynie, które widziałam, cz. 1”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s