Międzyrzecki Rejon Umocniony, czyli co jeszcze zostało po Niemcach

Uwielbiam te widoki latem. Województwo lubuskie kipi pełnią kolorów. Zielone łąki i lasy, maki, złote pola, dzikie tereny, niziny i doliny. Cudowne widoki!

Polecam tam zajechać. Oprócz niezliczonych jezior jest dużo zabytkowych zamków, spokoju, uroczych miasteczek i wiele atrakcji dla każdego. Uwielbiam oddalony kawałek od Gorzowa stary gród Santok. Jest pięknie położony. Domki postawione na wzgórkach, obok Warta. Dawniej pływaliśmy tam statkiem i podróż zwieńczona była ogniskiem. We wsi Santok znajduje się Muzeum Grodu Santok, polecam zajrzeć.

IMG_9224
MRU z zewnątrz, schrony

W niedzielę wybraliśmy się do bunkrów Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Mój dziadek bardzo dobrze pamięta te tereny i później o nich wspominał. Pogoda jednak nas nie rozpieszczała. Byłam lekko ubrana, więc zakupiłam sobie kurteczkę z napisem ” Obrona cywilna”, w modnym granatowy kolorze. Kosztowała niewiele, a ogrzała mnie skutecznie. Zdecydowaliśmy się na krótką, 1.5 h trasę. I był to trafiony wybór. Najpierw zwiedzaliśmy okoliczne tereny, czekając na wyznaczoną godzinę. Oglądaliśmy stare armaty, czołg i kręciliśmy się wśród kramików z pamiątkami o tematyce wojskowej. Wymieniliśmy kilka słów z lokalnymi pasjonatami, napiliśmy się ciepłego napoju i nastała pora na zwiedzanie podziemi. Wycieczka rozpoczęła się od spotkania z przewodnikiem w muzeum, który przestawił informacje z zakresu układu i długości bunkrów, następnie kawałek wędrowaliśmy wśród łąk, schronów, trasą obok tzw. zębów smoka. To po prostu ciągła betonowa zapora przeciwpancerna. Po spacerze powoli udaliśmy się schodami w dół podziemi….

IMG_9214
Jedna z ciekawych maszyn, MRU

Najpierw kilka słów o MRU:

  • to najdłuższy kompleks korytarzy militarnych w Europie z okresu międzywojennego,
  • był budowany przez Niemców od 1934-1944 roku, aby zatrzymać Armię Polską, gdyby ta chciała uderzyć na Berlin,
  • MRU to 32 km podziemnych tuneli, które łączyły potężne schrony bojowe z zespołami magazynowymi i dworcami kolejek wąskotorowych, a także kilkudziesięciotonowe pancerze, obrotowe i przesuwane mosty strategiczne,
  • to także wielka atrakcja dla miłośników przyrody- to właśnie tam w obrębie podziemi funkcjonuje największy w Europie rezerwat nietoperzy, który jest zimową kryjówką dla ponad 35 tys. skrzydlatych ssaków ( w tym 12 gatunków!). Zimują one właśnie tam, a latem wylatują na zewnątrz. Na terenie MRU znajduje się Rezerwat Przyrody Nietoperek,
  • bunkry posiadały wiele różnych rozwiązań, pozwalających żołnierzom na życie w podziemiach i dość skuteczną obronę. Jednak nie posiadały broni przeciwpancernej i artylerii, dlatego Hitler w roku 1938 kazał wstrzymać budowę MRU,
  • także od 1943 roku podziemia były wykorzystywane jako podziemna fabryka do montowania silników lotniczych,
  • ciągle budowano schrony, ale jednak Niemcom zabrakło czasu na budowę kolejnych i wciąż nie mieli obrony przeciwpancernej. Z tego też powodu i innych tj. ogólnej dezorientacji wojsk niemieckich po ofensywie wojsk radzieckich i nielicznej załogi tam stacjonującej, szybko przełamano pozycję,
  • wiele obiektów znajdujących się na terenie MRU, w tym korytarze podziemne jest wpisanych na listę zabytków i widnieje w rejestrze Narodowego Instytutu Dziedzictwa.
IMG_9222
Mru, zęby smoka

Na dole było dość chłodno, momentami mokro i szaro. Korytarze są długie i ciemne. nie ma tam wind, stąd Niemcy musieli wszystko wnosić sami. Ciężka praca, trzeba przyznać. Wychylając się przez barierkę schodów, można było dostać zawrotów głowy, gdyż schody ciągną się na wysokości ok. 35-40 m. W środku można zobaczyć dawne kwatery żołnierzy, dawny magazyn i tory dla kolejki. A także miejsce, gdzie znajdował się punkt sanitarny. Długą trasę trzeba zwiedzać już odpowiednio przygotowanym- kalosze, ciepła i nieprzemakalna kurtka, czapka albo kaptur są niezbędne. Temperatura tam panująca wynosi 10-12 stopni przez cały rok. Ponad pół godziny zwiedzania podziemi i znów znaleźliśmy się na powierzchni. Powitały nas piękne, rozległe zielone tereny i duża ilość zębów smoka. Pan przewodnik, który był sympatyczny i opowiadał o MRU z pasją i energią, pożegnał nas i zaprosił do dalszego, indywidualnego eksplorowania pobliskich terenów. Pobyt w MRU zwieńczony został porcją pysznych, naturalnych lodów z Gościmia.

IMG_9116
W podziemiach MRU

Po drodze wstąpiliśmy do restauracji w Dworku Kaława. W zabytkowych wnętrzach można było wejść do niby celi. Obiad był smaczny, a wnętrza ciekawe.

I znów piękne widoki za oknem. Ponieważ jezior w naszym województwie nie brakuje, udaliśmy się na spacer po Lubniewicach. Lubniewice posiadają kilka jezior, więc jest wybór. Zamek nadal stoi nienaruszony i do tego jest odseparowany na wiele metrów bramą. Szkoda, to by było piękne miejsce na zajazd albo SPA- idealnie położony w lesie, nad jeziorem, wśród odgłosów natury. Niedaleko plaża miejska, lekko zapuszczona. Dalej wybudowano oszkloną restaurację nad samym jeziorem. Fajne miejsce na knajpkę. Z daleka wyglądała ciekawie. Spacer przez Park Miłości, dalej Woiński SPA. Po deszczach stan Jeziora Lubiąż  zdawał się wysoki. Zaliczyliśmy kawałek centrum miasteczka i nastąpił czas na powrót. Po drodze piękne, mieszane lasy. Tak, polskie lasy są wyjątkowe. Mają urok, tylko na kleszcze trzeba mocno uważać.

Wycieczka wzbogacająca i przemiła, i to pomimo mocnego wiatru i nie za wysokiej temperatury. Ale jest na co popatrzeć, podziwiać i to jest najważniejsze. Byliśmy trochę zmęczeni, ale i bardzo zadowoleni. Wartościowa wycieczka. Zawsze staram się coś nowego zobaczyć, gdy jestem w Polsce, odwiedzić góry i jeziora. Jeszcze jest tyle miejsc do poznania.

IMG_9132
Drzewo w Parku Miłości, Lubniewice

3 odpowiedzi na “Międzyrzecki Rejon Umocniony, czyli co jeszcze zostało po Niemcach”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s