Maj- podsumowanie miesiąca

Postanowiłam się częściej pojawiać. Ostatnio były małe zawirowania. Odeszła też bliska mi osoba, co spowodowało, że trochę rozmyślałam. Ale teraz będę tu zaglądać częściej, oprócz tego, że za tydzień zawitam w Polsce na trochę.

Maj przyszedł i poszedł. Czerwiec był przez chwilę letni. Ostatnio bardzo wietrzny, teraz znów lato do nas zawitało. Dobrze, że zakupiliśmy wszelkie chłodzące sprzęty. Nasze kochane mieszkanko tak samo szybko się nagrzewa jak i chłodzi. Zwłaszcza moja ulubiona sypialnia.

Plany

Już niebawem urlop. Nie mogę się doczekać. Czuję, że naprawdę już muszę odpocząć od pracy i dojazdów do niej. Nie jest ona męcząca, ale potrafi być czasem nużąca. Już za tydzień lecimy do Polski. A za dwa miesiące kolejne wakacje. O tym więcej później.

Nowości

Zapewne ostatni rok był rokiem zmian. Nowa, fajna praca. Nowsze mieszkanko, które uwielbiam. I w końcu sami. Pierwszego czerwca otrzymałam umowę na stałe. Walczono o mnie, co było bardzo pozytywne. Teraz dalej mogę się rozwijać. Życie pokazało, że duże chęci do zmian popłacają. Kolejne zmiany w drodze. Oczywiście rok nie był obfity tylko w pozytywne wydarzenia. Były smutne dni, kilka nam bliskich osób odeszło. Ale niestety, takie jest życie…

Zdrowie

Dwa miesiące po diecie. Jest całkiem o.k. Waga ciągle podobna, ciągle w górę i w dół o kilogram. Polubiłam herbatę imbirową- co jest nowością dla mnie- którą robię sama z plasterków imbiru, dwóch łyżeczek miodu naturalnego i plasterka cytryny. Zdrowe i smaczne. Staram się ruszać, a przynajmniej chodzić. Próbuję różnych zdrowych rzeczy ( czasem też mniej zdrowych!). Troszkę mnie choróbsko złapało, a myślałam, ze to jakaś alergia. Jednak obudziłam się kaszląca i z potwornym bólem głowy i tak dalej.

Rozwój 

Udałam się na kilka ciekawych pogadanek z zakresu zdrowia. O chorobach serca, opanowaniu stresu i demencji. Także, na początku maja wybrałam się na konferencję zorganizowaną przez Alute, o której pisałam tutaj . Odbywały się tam wykłady na temat zdrowia, rozwoju kobiet, kariery, a gościem głównym była Beata Pawlikowska. Ciekawe wydarzenie, a na przerwie spacer po Canary Wharf i smaczne jedzenie w tureckiej knajpie nad Tamizą. W następnym tygodniu kolejny wykład. Jeśli macie jakieś pomysły, co chcecie zobaczyć na moim blogu, dajcie znać w komentarzach albo poprzez formularz kontaktowy.

Książki

Aktualnie przerabiam dalej Fitness umysłu ze Skalską. Wróciłam do tej książki po jakimś czasie. Poza tym głównie się skupiam na artykułach rozwojowych i psychologicznych.

Uroda i moda

Zakupowo na pewno nie przoduję. Oprócz kilku przydatnych rzeczy typu bielizna, piżama i buty, nie kupuję za wiele, gdyż mam chwilowo inne priorytety. Ostatnio w zwykłym sklepie trafiłam na lakiery do paznokci Binky London i kupiłam je, bo bardzo ciekawe kolory miały. Ładne i letnie. Cena aż 2 funty. Nie lubię dużo inwestować w lakiery, bo uważam, ze to zbędne. Kupuję po prostu, jeśli widzę, że nie są byle jakiej jakości, zbyt wodniste i mdłe i tyle. Skład i utrzymywanie się na paznokciach zazwyczaj naprawdę się nie różnią. Osobiście często kupuje lakiery Rimmel, bo mają duży wybór kolorów.. I też kosztują ponad dwa funty. Natomiast warto kupować dobre podkłady i bazy. W końcu pokrywa to całą twarz i przez większą część dnia. Bardzo mi się podobają niektóre rzeczy niemieckiej firmy s. Oliver. Mam kilka. Ceny są przystępne, a jakość porządna. Także ubrania angielskiej firmy Wrap. Tutaj już z cenami gorzej, ale trzeba zaglądać, bo często mają wyprzedaże.

binky london
Źródło: binkylondon.com

Sezon

Jest sezon. Na spacery po cudownych parkach. Na czereśnie i truskawki, które jadam regularnie. Czereśnie próbowałam raz i były o.k. Truskawki jadam często i są  dość smaczne. I ładnie pachną. Natomiast wyglądają zbyt idealnie jak dla mnie. Ciekawe jak w Polsce w tym roku. Pamiętam, że były lata, że jadło się niezłe ” kwasiory”. Uwielbiam też szparagi. Lato to prawdziwy raj dla uwielbiających pyszne owoce i warzywa. Teraz będę piła koktajle owocowe i jadła twarożki owocowe własnej roboty. Także w domu, u rodziców. Zaczął się sezon grillowania, u nas trochę później będzie. Początek już niedługo, z rodziną. I lody. Moje ulubione już mi się przejadły i robię przerwę, he he. A to przecież kalorie i mleczko kondensowane. Haagen Dazs pralinkowe i solony karmel- nie umiem się im oprzeć. Sezon na zimne napoje- coraz częściej wolę gazowaną wodę z cytryną ponad zimne piwko. I to jest na plus. Wyjątkiem są wakacje.

Filmy

Tu się znów niewiele zmieniło. Serial Wielkie kłamstewka skończony. Ostatni odcinek-bomba. Polecam! Natomiast mam zamiar nadrobić zaległości w Polsce. Będę więc chodziła do kina i teatru.

kalemst
Serial obyczajowy, dramat i kryminał w jednym.

Balkonowe Love

Szczypiorek jeszcze żyje, ale już też żółty się robi. Jakiś czas temu padły mi różowe stokrotki. A moje piękne, żółte afrykańskie też już nie dają rady. Myślę, że po prostu minął ich czas… Szkoda, bo były śliczne i bujne. Teraz robię sobie przerwę od kwiatów. I planuję kupić kaktusy. Tyle, że bez ostrych kolców. Ale to po urlopie w Polsce. Kupiłam mały dywanik, robię przytulną miejscówkę na letnie dni i wieczory.

Co nowego u Was? Jak tam przygotowania do wakacji?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s