12 metod trenowania mózgu

Ostatnio udałam się na spotkanie „Dementia Awareness Friends”. Jest to stowarzyszenie w Wielkiej Brytanii, które skupia ludzi chętnych pomagać tym z demencją. Okazało się, że naprawdę wielu z nas zna kogoś z tą chorobą. I co gorsze, co któreś z obecnych na nią zachoruje. Demencja ma wiele odmian- od Alzhaimer’a, przez mieszaną i wiele innych typów. Może być genetyczna, ale też częściowo mamy wpływ na to, żeby się od niej uchronić.

Bardzo to ważne, bo od sprawności mózgu zależy jakość naszego życia. Co z tego, że serce będzie rytmicznie biło jak nie będziemy w stanie żyć jak dawniej. Wszystko straci znaczenie, a i codzienne czynności jak np. wymycie się i skorzystanie z toalety staną się wielkim problemem.

mozg
Źródło: potreningu.pl

A jak? Najważniejsze są oczywiście: zdrowa dieta bogata w węglowodany złożone i w kwasy omega-3, witaminy i magnez; aktywność fizyczna w tygodniu, zwłaszcza na świeżym powietrzu ( min. 2.5h, chociażby spacery)- dotlenia mózg, podtrzymywanie przyjaźni i dobrych stosunków z rodziną oraz trening mózgu. Mój ulubiony sposób to czytanie, pisanie, nauka nowych rzeczy. A wasz?

Jeszcze kilka faktów. Największą sprawność mózg osiąga do 16. roku życia. Wtedy to rozwija się i najłatwiej wchłania nowe informacje. Dlatego też nauka w szkole, mimo, że często wydaje się zbędna, jest bardzo potrzebna dla korzyści naszych półkul. Bo dzięki uczeniu się usprawniamy pracę mózgu. Sprawność mózgu zaczyna spadać już po 25. roku życia. Nie tylko z powodu tego, że następuje naturalny proces starzenia się organizmu ( zresztą całe życie się starzejemy!), ale i dlatego, że po szkole/ studiach/ pracy itp. jesteśmy tak wymęczeni nauką, że zaczynamy osiadać na laurach. Nawet jeśli mamy dużo wyzwań w pracy ( często jednak pod wpływem stresu i presji), po pracy często nie robimy nic, aby wspomóc pracę mózgu. Po prostu jest rutyna i  wielu z nas dobrze z tym. No i trzeba pamiętać, że stres blokuje dostęp do pamięci itp. Osobiście mam duży problem, gdy mam podjąć decyzję pod wpływem naprawdę dużego stresu. Po prostu ‚zamarzam’, a moja głowa staje się nagle ‚pusta’. No i dochodzimy do wieku emerytalnego. Tutaj zaczyna się problem, bo duża część starszych ludzi staje się pasywna i często siedzi przed telewizorem, karmiąc się złymi wiadomościami i historiami bohaterów z telenowel. Znam taką starszą panią. Co prawda jeszcze chodzi do pracy, co jest dla niej wybawieniem od ‚zasiedzenia się”, ale za to w pracy często się blokuje na nowe rzeczy, jest uparta i nie chce się uczyć i często narzeka. Ciągle też snuje czarne wizje, gdyż non stop w czasie wolnym, ale i w przerwie w pracy, czyta dzienniki, ogląda wiadomości i opery mydlane. Nie dziwię się więc, że jest prawie zawsze negatywnie nastawiona do świata i często do nas. Oczywiście, łatwo oceniać. Ale w tej chwili widzę, że zaczyna mieć problemy z pamięcią. A także z podejmowaniem decyzji i planowaniem. I myślę, że wynika to własnie z tego, że w pewnym momencie zamknęła się na wiele rzeczy w życiu. Mam nadzieję, że mi się w jej wieku będzie wiele rzeczy chciało robić. Po 60. bowiem płaty przedczołowe mogą się skurczyć nawet o 1/3. Stąd takie problemy z pamięcią, koncentracją itp. Mózg dosłownie kurczy się i zanika. Podobnie jak tlenu i węglowodanów złożonych, potrzebuje też codziennego pobudzenia. Mózg jest jak mięsień- odpowiednio trenowany, będzie długo sprawny i służył przed długi czas. Dlatego na emeryturze trzeba mieć hobby. I w młodości pamiętać o tym, by być aktywnym umysłowo. To powoduje, że osoby takie są aż 12 razy rzadziej narażone na kłopoty z pamięcią, gdy będą w jesieni swojego życia.

Poniżej podam kilka propozycji, w jaki sposób jeszcze możemy mózg ćwiczyć, aby był dłużej sprawny i  mógł aktywować nowe połączenia nerwowe.

  1. Różne zgadywanki słowne/ liczebne czy to wyszukiwanie wyrazów w ciągu liter, czy to sudoku, rebusy, krzyżówki, zapamiętywanie obiektu i próba przerysowania go- już bardziej skomplikowane, szukanie różnic na (z pozoru) tych samych obrazkach, układanie wyrazów z podanych liter. Pamiętaj o ciszy i pozbyciu się czynników rozpraszających, abyś mógł się skupić na wykonywaniu zadań!
  2. Zapamiętywanie na zasadzie skojarzeń- w szkole często musiałam to stosować, jak miałam do nauki niezbyt fajny materiał. Czasem te skojarzenia były na maksa niemądre wręcz, ale działało! Często też mamy problemy z zapamiętywaniem imion. Wtedy poleca się kojarzenie poznawanie danej osoby z miejscem, zapachem, kolorem itp. Np. Baśka- kwitnąca wiśnia obok chodnika. Oczywiście trzeba najpierw usłyszeć poprawnie imię.
  3. Powtarzaj, powtarzaj, powtarzaj!- bez tego ani rusz, jeśli masz do nauki sporą ilość materiału czy przygotowanie do rozmowy kwalifikacyjnej. Czasem trzeba powtórzyć nawet 10-15 razy, ale cóż….
  4. Pójdź inną drogą- przetarte szlaki dla mózgu są najgorsze. On ciągle potrzebuje stymulacji. Czyli wybierać formy aktywności intelektualnej, które są mu mniej znane. Nie robić codziennie tego, w czym jesteś dobra/y. Uskuteczniaj trening mózgu codziennie o tej samej porze, jeżeli masz taką możliwość.  Co można wiec robić na co dzień, żeby go stymulować? Zmień rękę przy wykonywaniu czynności– w moim przypadku będzie to prawa, bo jestem leworęczna; idź inną drogą do pracy, zapisz się na inny rodzaj ćwiczeń, np. jogę; naucz się krótkiego wiersza. Rób to, czego normalnie nie robisz na co dzień. I regularnie się nagradzaj, aby mieć motywację do działania. Prowadź dziennik treningu, aby monitorować swoje działania i mieć dodatkową motywację w przypadku gorszego dnia.
  5. Wyszukuj nowych informacji- tak jak robię to ja, gdy szukam informacji do nowych wpisów. Pobudza to mózg do działania, a przy okazji uczysz się nowych rzeczy. Dobrą metodą jest też ćwiczenie z atlasem- szukanie państw, miast itp. na mapie.
  6. Ćwiczenia oddechowe naucz się oddychać przeponą, abyś mógł odpowiednio dotlenić mózg. Zazwyczaj oddychamy za płytko lub za głęboko, a to powoduje, że nasz mózg jest nieodpowiednio dotleniony. Nabierz powoli powietrze nosem (brzuch ma się zrobić jak balon, nie klatka piersiowa!), a następnie powoli wypuszczaj.
  7. Prasówka- ale nie dzienniki. Jesteśmy bowiem codziennie atakowani złymi wiadomościami z całego świata. To powoduje, że humor się pogarsza, no i źle to służy naszemu mózgowi. Piętnaście minut z nowinkami technologicznymi. Nawet jeśli nie lubisz. Ale zyskujesz dodatkowe połączenia nerwowe.
  8. Gra w skojarzenia- tę metodę lubię. Możesz to robić sam lub z drugą osobą, jeśli masz taką możliwość. Zabawa powinna trwać około 15 minut. Wpisujesz wyraz na kartce, chowasz, losujesz i wymyślasz skojarzenia do niego- np. ” długopis”: kartka papieru, pisarz, powieść, tusz, pisarka, książki, szkoła itp. Fajna zabawa, pobudza do bycia kreatywnym, a jednocześnie rozluźnia.
  9. Państwa i miasta, kółko i krzyżyk, statki itp.– ulubione gry mojej siostry i moje z dzieciństwa. Pamiętam też coś, co sprawiało, że przed snem pękałyśmy ze śmiechu, a mama wychodziła z siebie, bo zamiast spać, wydurniałyśmy się ;-). Zabawa polegała na zmianie samogłosek w piosence na inne i szło to tak np. ” Wlyzł kytyk na płytyk y mrygy…”. Spróbujcie to powtórzyć, mi już się banan zrobił na twarzy. Gra powoduje, że jest wyzwanie dla mózgu, który przecież zna tę piosenkę w innej wersji. No i znów- śmiech to zdrowie!
  10. Nauka przez słuchanie słuchanie płyt, youtube w drodze/ pracy. Zamiast tych samych piosenek, radia z okropnymi wiadomościami w cogodzinnych wiadomościach- słuchaj języka obcego, książek motywacyjnych itp.
  11. Trenuj oczy! – mruganie, wodzenie oczyma, robienie ósemek gałkami ocznymi, puszczanie do kogoś ( lub do siebie) oczka to świetne ćwiczenia, aby zachować odpowiednią higienę oka i aby mózg mógł zachować zdolność zapamiętywania.
  12. Czytanie a trzy poziomy działania pamięci dwa razy w tygodniu warto zrobić trening mózgu, ćwicząc z książką lub magazynem. Trzeba dodać, że każdy człowiek, w zależności od wieku, aktywności i rodzaju pamięci, wymaga treningu na innym poziomie. Są to: epizody ( twoje osobiste doświadczenie), generalizacja       (przekonania stworzone na podstawie epizodów) i idee ( czysta abstrakcja, w szkole często uczymy się na poziomie idei i generalizacji). W późnym wieku największy problem jest z pamięcią epizodyczną, czyli poszczególne epizody z życia- co stało się wczoraj, gdzie położyłem klucze, co jadłem dwa dni temu itp. Ale jednocześnie można pamiętać wiele z nauki i dzieł. Czyli np. w moim wieku 30-latki, która pracuje się, na co dzień uczy też czegoś nowego, nie ma problemów z zapamiętywaniem co i kiedy, zapewne trening na poziomie idei i generalizacji będzie najbardziej potrzebny. Potrzebuję też pracy nad wyostrzeniem koncentracji i technikami radzenia sobie ze stresem. I tutaj można to robić poprzez trening z czytaniem, czyli analizą rozdziałów, informacji i szczegółów. Więcej tutaj

Także mamy dużo sposobów na trening mózgu. Najlepiej dostosować go do swojego wieku i potrzeb, ale warto też próbować przeróżnych technik tylko po to, aby stymulować go każdego dnia. No to lecę zakładać dziennik i  t r e n o w a ć.

Taka szybka porada- zamknij te straszne wiadomości w komputerze i biegiem do parku!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s