Zima w Polsce, czyli mój urlop

Wracam po przerwie, związanej z pobytem w Polsce. Tam spędziliśmy kilka dni w Warszawie, później podróżowaliśmy na Śląsk, a następnie do lubuskiego. Poniżej relacja z pobytu w Polsce.

Na początek zatrzymaliśmy się w hotelu Sofitel Victoria w Warszawie. Hotel przyjemny- przytulne lobby, bardzo ładna, kolorowa restauracja, gdzie jedliśmy śniadania, przyjemny bar. Basen klimatyczny, ale nie miałam czasu z niego skorzystać. Nie mogę więc go ocenić. Pokoje przyzwoite, łóżka duże i wygodne, ale nie mogę powiedzieć, że superior był jakiś wow. Ogólnie hotel, obsługa i dodatki na przyzwoitym poziomie. Śniadania urozmaicone i zapewnione dobre produkty.

W Warszawie byłam tak naprawdę po raz pierwszy, nie licząc krótkich epizodów, gdy jechałam na lotnisko czy po papiery wiele lat temu. Nigdy jednak nie wybrałam się tam, aby zwiedzać. Teraz niestety nie udało nam się także, gdyż trafiliśmy na największe mrozy w tym roku i do tego smog. Nie dało się na zewnątrz długo wytrzymać. Czas dzieliłam między kawiarnie, restauracje, spotkania z koleżankami, których nie widziałam od wielu lat. Bardzo fajnie je było zobaczyć! Troszkę chodziliśmy po rynku, byliśmy pod Zamkiem Królewskim, Pałacem Prezydenckim, na Nowym Świecie, w Pałacu Kultury i Nauki. Nie udało się nam pójść do Łazienek i innych pięknych miejsc. Jak mówiłam- niezwykle to było ciężkie w tych warunkach. Planujemy jednak kolejny przyjazd latem, ale nie wiadomo jeszcze, którego roku.

img_7557
W środku odzoby pod Pałacem Kultury i Nauki. 

Warszawa była pięknie oświetlona. Naprawdę się postarali ze świątecznymi światełkami. Najpierw przeszliśmy się wokół hotelu, poszukując przytulnej knajpki na obiad. Trafiliśmy do ” Kwadrat Bistro”, która mieści się obok Teatru Kwadrat. Przyjemna knajpka, miłe kelnerki, przystępne ceny, ładnie podane, smaczne jedzenie. Zamówiliśmy dość tradycyjne dania, bo takie lubimy. Smaczna beza z porzeczkami. Miejsce i obsługa zasłużyły na napiwek. No i wpadają tam znani w Polsce aktorzy. Po spacerze i po odświeżeniu się w hotelu, pojechaliśmy na kolację do restauracji  ” U Fukiera”, prowadzoną przez Magdę Gessler. Zamówiliśmy żurek z borowików, rosół z kilku mięs, sarninę w sosie własnym, ciepłą szarlotkę z lodami oraz butelkę czerwonego, wytrawnego wina. Obsługa była na poziomie, klimat przyjemny, miejsce fajne. Zupa mi smakowała, ładnie pachniała grzybami, ale była odrobinę za słona jak na mój smak. Nie wydaje mi się, że to dlatego, że używam teraz mniej soli. Sarnina podana była z podsmażanymi kopytkami i buraczkami podanymi w ziemniaku. Smaczne, dość duże dania, nie byłam w stanie zjeść wszystkiego. Sos jednak mi nie smakował, bo był dość specyficzny, przypominał angielski Brown Sauce- taki słodko-słony. Deseru nie zamówiłam, gdyż nie miałam już ochoty jeść. Ale próbowałam szarlotki od ukochanego i jej niewątpliwym walorem była spora ilość jabłek. Posdumowując, warto było spróbować i możliwe, że kiedyś tam wrócę.

img_7540
Danie główne: sarnina, kopytka, buraczki w restauracji Magdy Gessler ” U Fukiera”.

Po krótkim spacerze po rynku, zrobienia zdjęć pod Zamkiem, pojechaliśmy do hotelu na drinka. A ponieważ byliśmy na na nogach od wielu godzin, bo mieliśmy wczesny lot z Londynu, udaliśmy się na spoczynek.

W niedzielę zjedliśmy smaczne śniadanie w restauracji hotelowej. Następnie udałam się na Nowy Świat spotkać z koleżanką. Spędziłyśmy tam prawie trzy godziny, miło sobie rozmawiając. Wróciłam dość szybkim spacerem do hotelu ( mróz znów ostro dawał się we znaki) i czekaliśmy na moją kolejną znajomą. Udaliśmy się razem do restauracji ” Polka”, której właścicielką jest także pani Magda. Ceny tutaj już są bardziej przystępne, wnętrza obszerne, podobnie jak w pierwszej restauracji, ale praktycznie nie mam tam różnych dodatków. Zamówiłam schabowego. Na deser dostałam ciasto czekoladowe. Oba dania smaczne, ale bez zachwytu.

Pożegnaliśmy się z koleżanką, udaliśmy do hotelu. Po krótkim odpoczynku udaliśmy się do Pałacu Kultury i Nauki na sztukę pt. ” Miłość w Saybrook”. Siedzieliśmy blisko, więc mieliśmy okazję widzieć wszystkich z bliska. Grali w niej tacy aktorzy jak Szymon Bobrowski, Anna Cieślak, Marcin Perchuć, Sonia Bohosiewicz, Wiktor Zborowski, Joanna Liszowska i Andrzej Poniedzielski. Sztuka o ludzkich uczuciach, probemach małżeśnkich ale i problemach ludzkości. Nieźle się uśmiałam i bardzo polecam, jakby ktoś miał okazję ją zobaczyć. Bardzo fajny spektakl. Po  tym wybraliśmy się na spacer do hotelu i trafiliśmy do przyjemnej knajpki z pierogami. Natomiast ja zamówiłam grochówkę, bo niczego innego nie byłabym w stanie zmieścić w swych trzewiach. Po kolacji wróciliśmy nie za wolnym krokiem do hotelu.

Rano udaliśmy się na Dworzec Główny, żeby udać się pociągiem Pendolino do Katowic. Podróż była szybka i wygodna. Dużo miejsca, cisza, obok Wars. Podróż upłynęła mi na czytaniu, patrzeniu w okno, przechadzkach, wizycie w Warsie. Z Katowic ruszyliśmy do Rybnika, do rodziny ukochanego. W Rybniku było biało, a jednego dnia sypał śnieg. Innego dnia wybrałam się do SPA ” Yasumi”. Miejsce ładne, czyste i eleganckie, a zabiegi przyjemne i porządnie wykonane. Było miło i zapewne tam wrócę, gdy znów będę miała ochotę na chwilę dla siebie. Gdy wyjeżdżaliśmy do Gorzowa, mocno padał śnieg. Wszystkiego dworce na Śląsku były zasypane  i jadąc pociągiem, cieszyłam się jak dziecko, widząc wszędzie te połacie śniegu. Miła, zimowa podróż po kraju. Uświadomiłam sobie, jak bardzo lubię tego typu podróże.To chyba najlepsza i najciekawsza forma podróżowania.

To by było na tyle. W następnym wpisie książki, które ostatnio przeczytałam i filmy/ spektakl, które widziałam podczas pobytu w Polsce. Zapraszam :-).

img_7587
Dworzec w Katowicach w ostatni nasz dzień na Śląsku. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s