Bajka świąteczna

Choinka do nas mrugała, a śnieg sypał za oknem. Wymarzone święta. Widok był niezwykły- szczyty gór, świerki, piękne, stylowe domy, drewniane płoty.

I my, w środku. Rodzina w komplecie. Rodzice, Ada, Kuba, Mikołaj i Zuzia. Cieszyliśmy się swoim towarzystwem. Choinka była piękna i wysoka. Stała obok kominka, na którym zawieszone były czerwone, mieniące się skarpety. Zrobiła je babka Klara. W każdej skarpecie długie, słodkie laseczki i coś ciepłego do ubrania. W mojej były wełniane skarpety. Zrobiła je mama. Miały piękny, góralski wzorek i były niezwykle ciepłe. Przy oknie stał piękny, rzeźbiony stołek. Zrobił go dziadek Mili, naszej przyjaciółki. Dziadek Marcel był uzdolnionym artystą. Na stołek wskoczył kot Filemon. Spoglądał na opadające za oknem płatki śniegu. Było cudownie i przytulnie.

Stół- długi, dębowy- przystrojony był w piękny, haftowany czerwono- złoty obrus i czerwoną zastawę. Obok każdego talerza leżała malutka gałązka świerku, przyozdobiona czerwoną, ręcznie złożoną kokardką. Na środku stał złoty świecznik, a w nim trzy duże świece. Zapachy były niesamowite- cynamon, skórka pomarańczy, zupa grzybowa, ruski farsz, kruche ciasto. Czekaliśmy na gości. Miała się pojawić gromadka składająca się z dwunastu osób.

Nie było dużo prezentów pod choinką. W naszej rodzinie zwyczajem było obdarowywanie się czymś niewielkim i od serca. Rodzice nie uznawali kupowania nam zabawek wartych setki złotych. Nie widzieli w tym sensu. Ale pozwalali nam na nie uczciwie zarobić- w domu lub poza nim. Byliśmy do tego przyzwyczajeni. Naszą największą radością było dawanie i bycie razem. I pyszne dania świąteczne.

Tego roku mieliśmy dużo szczęścia i za to byliśmy wdzięczni  w te święta. Za to, że przywrócono nam tatę. U taty w styczniu wykryto raka. I mimo wielu miesięcy ciężkiej walki, udało mu się. Miał ogromną wolę walki. Chciał żyć, tak bardzo. Dla nas, być tutaj. Dla siebie. Wyleczył się. Może to był cud? Rokowania są bardzo dobre. A tato znów czuje się i wygląda świetnie. Wspaniale jest go wciąż widzieć tutaj z nami.

Tamtego dnia zrozumiałam, że liczy się tylko, że ich mamy. A cała reszta to dodatki. Zdecydowałam, że docenię ten fakt najbardziej jak się da. I zrozumiem innych, wejrzę w głąb siebie. Będę się cieszyła tym, co tu i teraz. Oszczędzała negatywne emocje i marudzenie. Nie warto, przecież tyle mam. Wspaniale ich mieć wszystkich tutaj razem, w Wigilię.

luxxmas

 

***********************************************************************

Wszystkim chciałabym życzyć Zdrowych, Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

Cieszcie się sobą i wspaniale spędzajcie ten świąteczny czas. ♥

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s