Moje podróże

Każde państwo jest piękne i warte odwiedzenia, nie ważne czy biedne, czy bogate, posiada naturalne bogactwa i cudowne miejsca.

Dawniej podróżowałam więcej. Zwłaszcza po Europie. Mieszkałam do tej pory w trzech państwach: Polsce, USA i Wielkiej Brytanii. Każde na swój sposób jest fajne, w zależności, od twoich potrzeb. Chwilo nie chcę wrócić do Polski. Ale kto wie- może pewnego dnia mi się zmieni. Chociaż nie sądzę, że szybko.

valletta
Jeden z budynków w stolicy Malty, Valletta. Pomińcie napis „Sale” 😉

Państwa, w których mieszkałam i co mi się w nich podoba/nie podoba:

  1. Polska– czyli miejsce, w którym się urodziłam i mieszkałam przez ponad 20 lat. W Polsce lubię to, że jakoś czas wolniej leci. Lubię ją za piękne góry i wydmy nad morzem, jeziora, lasy i pola. Za to, że nie jest tak tłoczno i posiada jakiś taki klimat. Nawet za to, że nie pozwalają dostać się każdemu do kraju. Za zabytki. Za niektóre dania i za grzyby w lesie. Nie lubię Polski za to, że wciąż w wielu miejscach traktuje się klienta nie tak jak powinno, że nie można nikomu zwrócić uwagi na nic ( można dostać ” po pysku”), za brak pracy i niską płacę i śmieciowe umowy. Za to, że ludzie często wciąż mają mentalność sprzed kilkudziesięciu lat i zamknięte umysły. Za wciąż słabo rozwiniętą infrastrukturę.
  2. USA- byłam nianią u rodziny. Mam więc trochę inne spojrzenie, niż osoba, która będzie na swoim. Lubię USA za szerokie drogi i duże samochody. Za różnorodność- znajdziesz tam stepy, pustynie, lasy, ocean, góry i czego jeszcze tylko sobie życzysz. Widoki często zapierają dech w piersiach. Lubię ludzi za otwartość, uśmiech, chociaż bywają bardzo nieszczerzy. Lubię USA za wygodę- dużo rzeczy można załatwić nie wychodząc z auta. Za dostępność do wszystkiego i piękne, szerokie plaże. Za to, że łatwo zdaje się egzamin na prawo jazdy, a później łatwo jeździ. Co mi się tam nie podobało, to mimo, że jest to dość rozwinięte państwo, czasem można odnieść wrażenie, że mają przestarzałe systemy i metody. Nie podobało mi się to, że kluby nocne były zamykane ok. 1 w nocy. Za to, że trzeba płacić za leczenie i ciągle zdobywać wizę. Amerykanie mają dość małą wiedzę o świecie, często nie uczą się języków. Bywają bardzo konserwatywni. W
  3. Wielka Brytania- lubię ją za dość łagodny klimat. I wcale nie pada tak dużo, jak się o tym zawsze mówiło. Za podejście do klienta, za darmowe środki antykoncepcyjne i służbę zdrowia. Za dość liberalne prawo. Za klimat pubów, niedrogie jedzenie i niektóre przysmaki. I za cydr. Za to, że jeśli się chce, można znaleźć jakąkolwiek pracę bez większego problemu. Nie lubię Wielkiej Brytanii za brudny Londyn. Londyn sam w sobie to ładne miasto, ale brudne i na maksa zatłoczone. Nie lubię tego, że tutaj podobnie jak w Polsce łatwo o dostanie ” po pysku” i wielu ludzi robi, co chce, nie ponosząc za to kary. Służba zdrowia momentami też wiele daje do życzenia i długo można czekać na wizytę. Zarobki w Londynie bywają dość niskie, więc najlepiej mieć odpowiednie kwalifikacje. Nie podobają mi się małe, ciasne domy. Tutaj łatwiej mieszkać w domu z: myszami, karaluchami, „grzybem” itp. Naprawdę to nie jest rzadkość. No i samo UK nie jest zbyt klimatyczne.

Państwa, które do tej pory odwiedziłam, to:

  1. Niemcy- porządek, fajne małe miasteczka, dobre sery i słodycze. Dobre, łagodne wina i bratwurst. Nie lubię jednak za bardzo ich mentalności i języka. Nie mogłabym tam chyba mieszkać, chociaż może w Berlinie….
  2. Szwajcaria- piękne góry i czyste jeziora, czysto i schludnie. Dobre jedzenie, sery. Lubię ich za markę „Swatch”. Klimatyczne miasta i ładne zabytki. Miasta często otoczone pięknymi Alpami. Mimo to, podobnie jak w przypadku Niemiec, nie wiem, czy by mi się tam podobało.
  3. Czechy- nasi sąsiedzi. Dobre piwo, ładne zabytki, fajna Praga. Język jak dla mnie trochę trudny do zrozumienia.
  4. Włochy- byłam tylko w małej miejscowości nad morzem. Pamiętam ciepło i krystalicznie czystą wodę w morzu. I oczywiście pyszne lody i duży wybór smaków. Planuję tam kiedyś wrócić, żeby pozwiedzać Rzym, Wenecję, Mediolan i inne znane miasta.
  5. Austria, Wiedeń- byłam tam dawno temu, jako dziecka. Pamiętam, że Wiedeń wydawał mi się dość elegancki i ładny.
  6. Belgia- mieszkałam tam przez kilka dni z belgijską rodziną, na wymianie szkolnej. Bruksela i z jej sikającym chłopczykiem podobały mi się. Belgowie, sami w sobie, byli o.k., ale traktowali nas trochę jak dzieci z trzeciego świata. Francuzi zachowywali się podobnie.
  7. Hiszpania- piękna Barcelona. Przyjemny klimat. Morze, w zależności od części kraju, nie zawsze ciepłe. Ładne, klimatyczne miasteczka. Polecam Tarrragone- przyjemne, ładne miasteczko z zabytkami z okresu rzymskiego. W tym roku wróciliśmy do Hiszpanii- ale na wyspę Lanzarote. To trochę inna bajka. Nie lubię Hiszpanii trochę za to, że Hiszpanie bywają mocno opieszali.
  8. Holandia- Amsterdam, Rotterdam i Haga. Wszystkie ładne, chociaż zupełnie inne. Amsterdam podobał mi się za klimat i architekturę. Rotterdam jest bardziej nowoczesny, posiada wysokie wieżowce. Ale wydaje się ospały przy tętniącym życiem Amsterdamie. Haga- chyba najbardziej elegancka. Trudno się dziwić, w końcu to siedziba rodziny królewskiej.
  9. Grecja, wyspa Kefalonia- bardzo mi się tam podobało. I chyba Grecja do tej pory najbardziej mi odpowiada na wyjazdy wakacyjne. Piękna, czysta, cudownie ciepła woda w morzu, moje ulubione jedzenie, pogoda, architektura. Kefalonia miała dużo do zaoferowania, pamiętam jedną z najlepszych do tej pory wycieczek objazdowych. Ładne, małe miasteczka. Chociaż dość zatłoczone miejscami. Mam więc nadzieję, że Grecja wyjdzie kiedyś z kryzysu, bo mają dużo do zaoferowania.
  10. Malta- niezwykle gorąca jak dla mnie. We wrześniu wciąż upalnie, woda w morzu cieplutka. Malta to sucha wyspa. Zamieszkują ją często bardzo pobożni ludzie. Wyspa dość bezpieczna.  Valletta mi się podobała, przyjemnie się chodziło wąskimi uliczkami. Charakterystyczne, ładne budynki z okienniczkami. Maltańczycy, podobnie jak inne południowe nacje, mają sjestę, więc nie kupisz niczego w prywatnym sklepiku w porze sjesty.
  11. Lanzarote- jedna z wysp wchodzących w skład archipelagu Wysp Kanaryjskich, które znajdują się blisko Afryki. Dość wietrzna, ale ciepła. Posiada dużo ciekawych miejsc do zwiedzenia. Punkty widokowe, wulkany, jaskinie, ogrody z kaktusami i więcej. A wszystko to często dotknięte artystycznym palcem sławnego tam Cesara Manrique.

Gdzie mnie poniesie pewnego dnia? Może pora na kolejny kontynent? Chciałabym odwiedzić USA i pojechać na Karaiby. Póki co, za kilka miesięcy będziemy planować nasze kolejne wakacje.

img_2652
Cudowny basen w jaskini Jameos del Aqua,  zaprojektowany przez C. Manrique, Lanzarote.

A wy gdzie podróżowaliście i gdzie Wam się najbardziej podobało? I może nie podobało?

4 odpowiedzi na “Moje podróże”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s